×
Collioure-France

Collioure-France


Dzisiaj leżę chora w łóżku więc mogłabym pisać dla Was posty bez końca. Zatoki mam chore, ucho, kaszel... Prościej byłoby zapytać czego nie złapałam na początku 2017 roku. Rozrywa mnie od środka świadomość, że mam dla Was przygotowaną tak dużą ilość nowości i inspiracji, a nie mogę zrobić nic. Jedynie leżeć w łóżku i mieć nadzieję, że przejdzie mi do przyszłego tygodnia. Najlepsze jest to,że właśnie w taki sposób rozpoczęłam nowy rok więc wcale nie zaczął mi się lepiej od poprzedniego, dlatego mam ogromną nadzieję, że z czasem się to zmieni. Wiele z Was pyta mnie w jaki sposób radzę sobie ze zdjęciami w taką pogodę. Odpowiedź jest prosta-nie radzę sobie. Niestety, ale przy tak dużych mrozach naprawdę ciężko jest stworzyć coś co będzie satysfakcjonujące i będzie nadawać się do pokazania na stronie. Zazwyczaj dla mnie nie jest to problematyczne, jednak fotograf na tak dużym mrozie nie może mieć rękawiczek i to jest najgorsze, gdyż z czasem dłonie odmawiają posłuszeństwa. Zdarza się czasem, że chce Wam pokazać top, bluzę, czy sweter i to jest kolejny problem, z którym staram się sobie poradzić. 





Dzisiejszy post jest przez niektóre osoby bardzo wyczekiwany, gdyż jest to cykl wpisów z mojej dwutygodniowej wycieczki do Francji/Hiszpanii. Tym razem przygotowałam dla Was dużą dawkę zdjęć z kolejnego odwiedzonego przeze mnie miasteczka zwanym Collioure. Miejscowość ta położona jest w pirenejach wschodnich na wybrzeżu morza śródziemnego. Jedną z wielu atrakcji tego miasteczka jest budynek artylerii, klasztor Dominikanów, zamek królewski, kościół Notre dame des Anges, czy fort Carre. Każde z tych miejsc jest na tyle piękne i odmienne, że naprawdę warto je zobaczyć. Kiedy podróżowałam z Francji do Hiszpanii zauważyłam, że jest bardzo wiele opuszczonych budynków, kościołów, zamków. Wspaniale jest ujrzeć miejsca, których nie dotknęło działanie człowieka.




Plaża, która znajduje się w Collioure jest bardzo kamienista. Zaledwie kilka metrów od plaży znajdują się wszelkiego rodzaju restauracje, gdzie można zjeść ciepły posiłek. Codziennie serwowane są "Dania Dnia", które można kupić w promocyjnej cenie. Akurat trafiłyśmy, że w cenie 13Euro można było kupić Les moules-frites czyli małże podawane z frytkami polane cebulką. To danie jest we Francji bardzo popularne szczególnie w tym regionie. Szczerze to ciężko było mi się przełamać żeby spróbować chociaż jedną małże i mówiąc równie szczerze-nie jest to mój gust kulinarny. Smakiem przypominało starą, bezsmakową, ciągnącą się żelke. Haha wiem, że to brzmi zabawnie, ale niektórzy ten przysmak uwielbiają więc nie chce Was zniechęcać to są tylko moje spostrzeżenia!






Ja skusiłam się na Tapas czyli Hiszpańskie kanapeczki. Każda restauracja posiada inny sposób serwowania tego dania. Są podawane z przeróżnymi przysmakami. Ja oczywiście musiałam trafić na coś czego nienawidzę. Ryba! A raczej szprotka i wędzona wędlina plus ser i sałata. Podane było bardzo ładnie, ale niestety również nie mój gust. Nie mogę powiedzieć, że kuchnia Francuska została przeze mnie znienawidzona bo ich desery są najpyszniejsze na świecie! Naleśniki z Nutellą, bitą śmietaną i gałką lodów albo tarty z owocami to deserki za,które oddałabym wszystko!




Dajcie znać jakie Wy macie zdanie o Francuskiej kuchni oraz co myślicie o zdjęciach! Starałam się, aby były dla Was ciekawe i dopracowane dlatego chętnie poznam Waszą opinie. Nie zwracajcie uwagi na moje niektóre pozy. Jestem osobą na tyle otwartą, że czasem ciężko mi się powstrzymać od żartów!




6
Copyright © 2016 Gabriela Kugla Fashion Blog , Blogger